poniedziałek, 9 września 2013

10 rzeczy, które zrobiłabym gdyby…



… Mikołajek nagle zapragnął wyjechać na weekend do Dziadków a Dziadkowie zapragnęliby Mikołajka;-) Co ciekawe, zakładam ten fakt dopiero jak Mikołajek zacznie dobrze prawić;-)

  1. Pospałabym do 9,  kurna nawet do 10 mimo, że normalnie w weekendy nigdy mi się to nie zdarzało, no, chyba, że wracaliśmy z jakiejś włóczęgi lub mocniejszej imprezy
  2. Wzięłabym na spokojne gorącą kąpiel i w tej wannie poczytała książkę, co to już w tym roku 7 podejście do niej robię
  3. Rano wypiłabym do końca gorące cappuccino i zjadłabym śniadanie przy stole i nie ukrywałabym się przed nikim z tym śniadaniem
  4. Pojechałabym z Mężem na sushi a nie sushi przyjechałoby do nas i siedziałabym z przodu w samochodzie i nie mdliłoby mnie zapewne, a potem do kina byśmy poszli
  5.  Poszłabym na zakupy i kupiła coś dla siebie
  6.  Ugotowałabym coś bardzo ambitnego i wymagającego sporej ilości czasu
  7. Posiedziałabym sobie na balkonie (o ile byłoby lato) i przeglądnęłabym moje ulubione gazety
  8.  Pomalowałabym sobie paznokcie u rąk i u nóg i za 2 minuty nie zapomniałabym, że mam je pomalowane
  9.      Pójechałabym z Mężem na wspólny długi spacer i nie wrócilibyśmy o 20 na kąpanie tylko usiedlibyśmy gdzieś na lampkę wina
  10. Poszłabym do Epiku i wyszłabym po dwóch a nawet trzech godzinach

Wszystkie te rzeczy pewnie zrobiłabym myśląc ciągle o Mikołaju, bo niby byłoby fajnie, ale najfajniej jest mimo wszystko we trójkę!! Czy zamieniłabym moje aktualne życie na to poprzednie? NEVER EVER!!

26 komentarzy:

  1. to mamy bardzo podobne pragnienia:) i pomyśleć, że to wszystko się właśnie robiło nie mając przy nodze małego bąka ooo i nawet w komentarzu o nim pisze, nic a nic nie wyszedł by mi ten weekend:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, takie to było zwyczajne i proste;-)

      Usuń
  2. I ja rownież! Jednak czasem taka myśl o kinie na przykład bardzo kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak..kino bardzo, bardzo kusi, na byle co bym poszła;-)

      Usuń
  3. Im dziecko starsze tym te pragnienia słabsze.Ja tak przynajmniej mam.Może dlatego, że stopniowo zaczniesz wprowadzać te czynności w życie nawet nieświadomie.
    Ale na twoim etapie miałam tak samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może to wynika z tego, że człowiek się godzi na nowy styl i tryb życia?;-)

      Usuń
  4. Super :) Wiadomo, dziecię najważniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. hahahhahahah, pękłam ze śmiechu, dobrze napisane.

    OdpowiedzUsuń
  6. ech marzenia....:) ale na paznokcie mam rozwiazanie, stosuje kropelki przyspieszajace schniecie bo ja to nawet bez Julka zaraz zapominalam ze mam pomalowane :D przepraszam za brak polskich znakow ale cos mi sie poprzestawialo i jakbym chciala napisac z polskimi znakami wyszlo by tak: nie doceniaøyßmy tego co miaøyßmy,ale mimo to æycia sobie bez tych naszych maluszköw nie wyobraæam! (ja nie wiem Hania co ja mam z tymi literkami ostatnio...:P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co to za kropelki?;-) ja nie wiem co Ty masz z tymi znakami;-)) ogarnij się:D

      Usuń
    2. ostatnio żadne sprzęty nie chcą ze mną współpracować! ja nie wiem :) kropelki można dostać w każdej drogerii, taki wysuszacz lakieru i nabłyszczacz w jednym :) teraz mam firmy mysecret :) dajesz kropelkę czekasz parę sekund i voila, można szaleć :)

      Usuń
  7. Keep calm and count to ten - od dzis moje motto :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam pomysł... Wyślemy nasza dwójkę na wakacje i zrobimy te wszystkie 10 przykazań razem :-*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja to nie wiedziałabym za co się zabrać.. ;) I tak sobie często myślę jak to będzie jak moje dziecko się już troszkę usamodzielni, że będę mogła zrobić spokojnie cokolwiek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;-) też prawda!! Ja jakoś sobie tego nie mogę wyobrazić, to tak, jak byłam w ciązy i miałam już pod koniec wrażenie, że ja z tym brzuchem to już tak zawsze;-) jeszcze będziemy leżały i pachniały;-)

      Usuń
  10. ja najchętniej w takiej sytuacji wziełabym pod uwagę pkt 2:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta opcja najbardziej możliwa do zrealizowania;-)

      Usuń
  11. u nas jest szansa na kino w ciągu dnia :) Piotrek z babcią, a my na seans do Starego Browaru. W razie nagłego ataku paniki u dziecka czy też u nas, do babci mamy 2 minuty drogi :) i chyba po powrocie plan wcielimy w życie :) czego życzę i Wam :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! no to korzystajcie, u nas nie ma takiej opcji, bo my tu sami w Poznaniu;/ wcielajcie, wcielajcie!! ps. najlepszego z okazji rocznicy ślubu, pamiętałam:D

      Usuń
  12. trzeba więc dziadków zmobilizować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem w tym, że ja bym jeszcze nie zostawiła chyba Mikołaja, wyjdę do sklepu na chwilę i już tęsknię ;)

      Usuń
  13. Ojjjj Haniu czytasz w moich myślach???? Też to wszystko bym zrobiła :) tylko Ty jesteś bliżej realizacji tych marzeń niż ja zapewne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja nie wiem w czym lepsza jestem od Ciebie;) no, chyba, że wiekiem dziecka swego;) pozdrowionka Elizka!!

      Usuń