wtorek, 11 czerwca 2013

Wrażliwiec

Nie prawda, że chłopaki nie płaczą! Chciałabym żeby Mikołaj wyrósł na wrażliwego mężczyznę, nie zaraz żeby płakał na zawolanie na każdej romantycznej komedii, ale żeby miał w sobie wrażliwca.

Dziś wracając z zakupów wywrócił się przed nami mały chłopczyk, przeraźliwie płakał. Spojrzałam na Mikołaja i widzę jak zmienia się na twarzy. Po chwili pojawiła się na ustach podkówka i strasznie posmutniał, bliski był płaczu. Wytłumaczyłam, że chłopiec się potknął, zabolała Go nóżka, ale, zaraz pewnie się uśmiechnie (chłopczyk jak na złość w jeszcze większy ryk), Mikołaj odprowadzał Go wzrokiem wtulony we mnie (droga powrotna z zakupów wygląda tak, że pcham wózek i trzymam na rękach mojego Syna, świat ciekawszy przecież jest z wyższej perspektywy) 
Jakoś bardzo mnie to rozczuliło (kolejny wrażliwiec pod jednym dachem).

Poza tym Syn mój -> żeby podkreślić Wam jak bardzo jest wrażliwy uwielbia jak zrywam Jemu kwiatki, daję do łapki a Ten ściska, ogląda i próbuje próbować;-) Nie możemy przejść obojętnie obok maków i innych roślinek.

Taka z nas wrażliwa familia.;-)

ps. Mikołajek od wczoraj walczy też z zapaleniem spojówek. Dziś rano obudził się z tak zlepionymi oczkami, że nie mógł ich otworzyć, po omacku i z płaczem szukał w łóżku mamy;-( Na szczęście z godziny na godzinę jest coraz lepiej.

Pięknego tygodnia życzymy!




28 komentarzy:

  1. Moja Ala na płacz zawsze reagowała płaczem albo niedowierzaniem gdy próbowałam ją zrobić w balona i udawałam.
    A skąd zapalenie spojówek u takiego maluszka?
    Słodki ten twój wrażliwiec:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli też wrażliwa istota!! Nie wiem skąd to zapalenie spojówek, podejrzewam jeszcze, że to może być alergia, za jakiś czas będę chciała to sprawdzić. Buziak dla Ali!!!

      Usuń
  2. Jak słodko - kochany Mikołaj :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No rozkoszniasty, przekochany!!! Mój to będzie chyba zimny drań...nic na nim nie robi wrażenia ;/ Oby oczka szybko wyzdrowiały :***

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś w tym jest na pewno :)
    Moja jak widzi drugie dziecko to od razu banan - dzieci lubią dzieci.
    Ostatnio jak mnie mąż łaskotał i zapiszczałam to u Olki już podkówka i płacz, bo myślała, że dzieje się coś złego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz miała ewentualne wsparcie w Oli:-D

      Usuń
  5. Milka tez płacze jak ktos inny płacze... Boi sie placzy dziecka..
    Piękne zdjecia...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnie zdjęcie- przysięgam, myślałam,że to nasz Tygrys! Taaki podobny :) Nasz Karolek też płacze kiedy inni płaczą więc ta wrażliwość to chyba czystą genetyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, hi, dobre:-) miałam wspomnieć o Karolku, ale ne wiedziałam czy mam pozwolenie:-D
      Ps. Wkońcu się Sis pokazalaś :-*

      Usuń
  7. Rośnie mały wrażliwiec :)Słodki Jest !

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. To możecie sobie podać rękę z Mikołajem:-D

      Usuń
  9. u nas na razie jest pisk na widok innego dziecka.

    dzieć na rękach, a wózek przede mną - kurcze znam to z autopsji, u nas na razie działa spacerówka i sklepy,gdzie po drodze sporo samochodów można spotkać, zastanawiam się tylko jak długo :).

    oj nie fajnie, że problemy z oczkami u takiego szkraba, on bidaczek nie rozumie. aby wszystko szybko do normy wróciło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie wiem co z tymi naszymi łobuziakami, ja to byłam pewna, że przejście z gondoli do spacerówki to będzie niezła frajda dla Mikołajka a tu takie wybryki!! Oby na naszych drogach jak najwięcej ciekawych atrakcji:D

      Usuń
  10. Czysta rozkosz! I już! O!

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje dzieciaki tez placza jak slysza placz innego dziecka, to chyba normalne:)
    Ps. Gdzie mozna kupic taka swietna czapke?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam też twardzieli kilka:D czapa z H&M;-)

      Usuń
  12. To dobrze, że Miko nie jest obojętny na innych. Kochany maluszek :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracuję ciągle nad Jego wrażliwością i dobrym sercem:-)

      Usuń
  13. mialam tak samo z Maya :) wizyta w przychodni, zaplakane dzieci i oczywiscie Mayka dotrzymujaca im placzliwego tempa ;) na szczescie po pewnym czasie ta wrazliwosc przybiera nieco inne formy, chociaz z kwiatkami u nas jest tak, ze to moja Coreczka zrywa dla mnie^widze, ze Miko dorosl juz do koszulki od ciotki :) i super mu w zieleni! :) a dzisiaj komplement dla Twojej Mamy, wyglada cudnie i tak samo odkad pamietam :)

    buzki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekam na moment, kiedy to mój Syn będzie mi zrywał kwiatki:D
      koszulka robi furorę, niestety z dnia na dzień coraz bardziej kusa;-) ojej, Mamie przekażę komplementa, będzie przeszczęśliwa:D całusy dla Was!!:****

      Usuń