wtorek, 5 lutego 2013

2 in 1

Czyli dwa posty w jednym. Mogły być nawet trzy, bo przyszedł też czas żeby napisać o pierwszych efektach moich ćwiczeń, ale ten post będzie tylko i wyłącznie o naszym Synu;-)

Nasz Mikołaj w niedzielę przyjął pierwszy z sakramentów czyli Chrzest Święty, mamy w domu Anioła pełną parą:D

W nocy z soboty na niedzielę udało nam się wszystkim przespać pięknie prawie całą noc z jedną pobudką koło 2 nocy, więc całkiem ładnie sobie pospaliśmy. Mnie ten fakt bardzo cieszył, bo zależało mi na w miarę względnym wyglądzie i dobrym samopoczuciu całej trójki naszej;-)

Prawie całą uroczystość Mikołajek przespał, obudził się na sam finał i podszedł do tego, co dzieje się dookoła Niego bardzo na luzie, zero płaczu, marudzenia, no cud miód! Końcowa sesja można by powiedzieć, że już Mikołaja lekko nudziła, co widać na jednym ze zdjęć:-)

Na uroczystym obiedzie przechodził z rączek do rączek, bałam się, że pod koniec już będzie miał dosyć i da nam popalić, ale koło 18:30 przysnął grzecznie w wózku i obudził się w domu po 19 na kąpanie.

Wszyscy zachwycali się naszym dzieckiem, że spokojny, że towarzyski, że pogodny i że tak cudnie wygląda, bo wyglądał bardzo dostojnie;-)

-----------------------------------------------------------------

Sprawa druga dotyczy wieku naszego Mikołaja;-)
Otóż w dniu dzisiejszym nasze dziecię kończy 4 miesiące. Nie będę pisała, że to poważny wiek, bo każda Mama, której bobas skończył 4 miechy dobrze o tym wie;-)

Syn nasz naprawdę stał się bardzo towarzyski, wszystko Go interesuje, wszędzie zagląda, fajnie reaguje na wszystko co dzieje się dookoła nas;-) Poza tym w piątek ubiegły udało się Mikołajkowi przewrócić z plecków na brzuszek, bardzo był tym faktem zaskoczony i uradowany i jak się można było spodziewać później już tylko były plecki - brzuszek, plecki - brzuszek etc...:)

Nasz Syn drapie też straszliwie ostatnio i szczypie no i mam na szyi malinek kilka, bo wbija się dziąsełkami we wszystko co popadnie;-)

Odkryłam także 3 dni temu, że nie lubi podczas zasypiania lulania, bujania i innych atrakcji ( a ja myślałam, że to lubi), teraz kładę mojego Syna do łóżeczka, przykrywam kocykiem, daję ewentualnie smoczka, siedzę koło Nigo a On zasypia przy swoim mruczeniu (łi, łi, łi, łi - tak to brzmi) :D


Poniżej fotorelacja z niedzielnej uroczystości, będzie dużo zdjęć, nie wiedziałam, które wybrać:D





































ps. nasz Synek ma zdrowe serduszko a szmery, jak Olga pisała to szmery bajery;-)

32 komentarze:

  1. Mikołaj wyglądał cudnie :) Śliczna z Was rodzinka :)
    PS. Piękna sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mój synek też uwielbia zajadać rączki:) no i mamy kolejego małego aniołka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba każdy Maluch pałaszuje swoje łapki w tym okresie;-)

      Usuń
  3. 100 lat Mikolajku... Pieknie wygkadaliscie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześlicznie wyglądałaś!!!
    I zazdroszczę tego łatwego zasypiania. U nas nadal w kratkę i nie do przewidzenia, czy pójdzie bajecznie łatwo, czy wszyscy się namęczymy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki wielkie;-)
      u nas z zasypianiem to chyba taki kilkudniowy wyskok był, bo wczoraj znów płacz i wyginanie się przez 30 minut;/ nie ma reguły chyba na tym etapie.

      Usuń
  5. I cieszę się, że to tylko szmery-bajery

    OdpowiedzUsuń
  6. http://www.onelittlehappiness.pl/06 lutego, 2013

    Haniu cudnie wyglądacie!!!
    i ukłony w Twoją stronę za strój Mikolaja,jak widzę te tiule,i berety to mnie coś trafia,jakoś kiepsko ze mną i moją tolerancją w tym kierunku:/
    Gratuluję i ściskamy z Marcychą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Kochana!
      dla mnie też tiule są mało ładne;/
      też Was mocno ściskamy;****

      Usuń
  7. Mikołajek to prawdziwy przystojniak :)
    A mama wyglądała promiennie!
    Pozdrawiamy. Mama z Amelką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      bardzo nam miło;-)
      całus dla Amelki!

      Usuń
  8. Mikołaj mały elegancik! Pięknie go ubrałaś. A Ty jak laska!!! Nie mów, że cwiczysz regularnie?! Ja mam strasznie słomiany zapał. Dawaj posta, to może się zmobilizuję.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! Tak wszystko na szybko kupowałam, ale się nawet dobrze ze sobą zgrało;-)
      No ćwiczę, ćwiczę;-) Trzy razy w tygodniu! W jednym tylko odpuściłam i raz ćwiczyłam, bo choroba mnie zmogła, ale zaparłam się i walczę;-)
      Jutro będzie post;-)
      Buziaki dla Was!!!

      Usuń
    2. O kurczaki! To czekam! Z chodakowska sie tak meczysz?

      Usuń
    3. Tak, Chodakowska mnie tak ćwiczy:D Post już jest;-))

      Usuń
  9. No poważny chłopak już :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mikołaj ślicznie na Chrzcie wyglądał :) a mama też niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy mocno;-))))
      i pomyśleć, że mama z zapaleniem oskrzeli Syna chrzciła;/

      Usuń
  11. Mam przejęta i wpatrzona w syna :)Mikołaj wiedział jak się zachować i dał rodzicom odpocząć:)
    A jak poradziłaś sobie z karmieniem w tej sukience?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikołaj ma klasę po prostu;-)
      Jeżeli chodzi o karmienie to nie w takich kreacjach się karmiło;-) Tym razem Miko jadł z butelki.

      Usuń
  12. Cudnie! Miko genialny, strój bomba! Sukienka przepiękna! I jaki ładny kok! :) Do tego zdjęcia takich pyszności dałaś, muszę coś zjeść teraz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana, strój bomba, bo przez Ciebie polecony:D Kok to na ostatnią chwilę robiłam;-) Jedzenie werandowe rewelka!!!!

      Usuń
  13. Wyżej napisałaś, że karmiłaś butelką podczas przyjęcia. Odciągałaś pokarm czy modyfikowane mleko poszło w ruch? I czy Twoje piersi to wytrzymały? Przepraszam za te pytania, ale my także przygotowujemy się do Chrztu i chciałabym się jakoś przygotować:-)
    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed wyjściem karmiłam, poza tym miałam odciągniętą 60 - tkę, ale miałam możliwość karmienia w ustronnym miejscu;-) Mikołaj był jednak tak rozchwytywany, że nie było potrzeby się rozbierać;-)

      Usuń